Co za schizowaty sen ale dość przyjemny.

Stałem sobie z dziewczyną mojego wzrostu (180) o figurze modelki w długiej sukni, nie pamiętam twarzy, jedynie co, to to że miała krótkie włosy

(coś jak Agyness Deyn co jest dość dziwne bo generalnie wolę długowłose xD). Może ślub jakiś czy coś?

Ale nie podejmuję się dalszej interpretacji bo wg. sennika...
a aż taki szczegółowy "jej portret" w tym śnie nie był.